Pracuję sam.
Z wyboru, nie z konieczności.
Cześć. Jestem Dominik — niezależny full-stack developer z Poznania, 35 lat. Programuję od kiedy mam 12 lat. Buduję strony, systemy i panele klienta dla firm, które chcą rozmawiać z konkretną osobą, nie z handlowcem.
Dlaczego sam, nie agencja.
Większość problemów z developmentem nie pochodzi z kodu, tylko z komunikacji. Sprzedawca obiecuje jedno, PM tłumaczy drugie, developer rozumie trzecie. Klient — jeśli ma szczęście — dostaje czwarte. Pracując sam, wycinam te trzy filtry.
Mówisz mi czego potrzebujesz. Ja mówię Ci czy to zrobię, ile to kosztuje i kiedy będzie gotowe. Bez gwiazdek, bez ukrytego "od…", bez "porozmawiamy później o szczegółach". Wszystko na piśmie, w pierwszym mailu.
To znaczy też, że nie biorę każdego projektu. Jeśli nie pasuje do mojego zakresu, mojego stylu pracy albo tempa — mówię od razu. Nie sprzedaję sobie pracy "na siłę". Wolę odesłać do zaufanego znajomego, niż przyjąć zlecenie którego nie wykonam dobrze.
W praktyce: 1 klient = 1 osoba kontaktowa (ja), 1 GitHub na Twoim koncie, 1 mail wieczorem z update'em. Bez Slacka z 12 kanałami, bez ticketu w Jirze do triage, bez 3-dniowego onboardingu.
Jak tu doszedłem.
Pierwsze strony HTML w wieku 12 lat
Kiedy rówieśnicy grali w gry, ja pisałem strony w HTML. Bez kursów, bez nauczyciela — z pasji. Trzy podręczniki z biblioteki i godziny eksperymentów po szkole.
Pierwszy komercyjny projekt — 18 lat
Strona dla lokalnej firmy z polecenia. Klient zapłacił. Coś zaskoczyło — i tak zacząłem traktować to nie tylko jako hobby.
Dyrektor Okręgu — zespół ~150 osób
Wielooddziałowa struktura w Wielkopolsce (multiagencja ubezpieczeniowo-finansowa). W dwa lata ok. 2 500 rozmów rekrutacyjnych i szkolenia grup do 300 osób. Tu nauczyłem się, że projekt pada nie przez technologię, a przez chaos i ciszę.
Kierownik zmiany produkcyjnej + ~50 wdrożeń webowych
Zarządzanie zespołem i optymalizacja procesów w przemyśle (ekstruzja profili okiennych, Aluplast) — równolegle kolejne projekty webowe dla klientów. Łącznie ponad 50 wdrożeń na własnym kodzie, bezpośredni kontakt z klientem od pierwszego dnia.
Pełna marka, pełna infrastruktura
Strona, panel klienta, system zgłoszeń, pakiety SLA — software, z którego korzystam u klientów na co dzień, zbudowany od zera. 20+ lat z kodem i 6+ lat prowadzenia zespołów w jednym miejscu.
Konkretnie.
(od 12 roku życia)
(dyrektor okręgu)
w całej karierze
Na czym mi zależy.
Twój kod jest Twój
Pełne autorskie prawa majątkowe na własności klienta. Kod ląduje na Twoim GitHubie, dostępy w Twojej dyspozycji. Zero vendor lock-inu — możesz przejść do kogokolwiek w dowolnej chwili.
Dyskrecja domyślnie
Brak publicznych case studies bez Twojej zgody. Brak chwalenia się logo na "stronie z klientami". Brak Twojego nazwiska w mojej narracji. Mówię o Tobie tylko gdy Ty tego chcesz.
Zero ukrytych kosztów
Cena na piśmie przed startem. Bez "ach, jeszcze trzeba dokupić X". Faktura na koniec, zwolnienie z VAT (art. 113). Hosting i domena na Twoim koncie — wiesz za co płacisz miesięcznie.
Realne SLA
"Wsparcie 24/7" w branży to często marketing. U mnie jest uczciwie: monitoring czuwa całą dobę, a awarię krytyczną biorę priorytetowo — siadam do niej najszybciej, jak mogę danego dnia. Nie obiecuję sztywnej „godziny, 24/7", bo jako jednoosobowy zespół nie dotrzymałbym tego rzetelnie. Mniej marketingu, więcej dotrzymanego słowa.
Realistyczny zakres
Nie obiecuję rzeczy których nie zrobię. Nie biorę projektów poza moim doświadczeniem — mówię od razu i kieruję dalej. Wolę zarobić mniej i wykonać dobrze, niż dużo i kompromisowo.
RODO i bezpieczeństwo nie są opcjonalne
Każdy system z danymi klientów ma RODO wbudowane od pierwszej linii kodu. Nie "dodajemy później". Audyt UODO ma znaleźć dokumenty pod ręką, nie szukać przez tydzień.
Co mnie irytuje w branży.
Z każdej z tych frustracji wyciągnąłem konkretną obietnicę. Tym właśnie się różnię.
Twoje konto WordPress, Twój hosting, Twoja domena — kupujesz to do swojego użytku, a okazuje się że dostępu nie masz.
Klient płaci 5-10 tys. za stronę z themeforest, zmienioną o kolor i logo. To nie jest "design" — to copy-paste.
"Strona od 3 tys. zł" — a koniec końców kosztuje 12 tys., bo "doszło 8 elementów których nie przewidzieliśmy".
Klient pisze do agencji o drobnej zmianie, dostaje odpowiedź po 5 dniach z "ofertą serwisową za 1500 zł netto, bo to poza zakresem".
Czym pracuję.
Po godzinach.
Bo developer to też człowiek (czasem).
Czytam właściwie tylko Josepha Murphy'ego — Potęga podświadomości i wszystko co napisał. Wracam do tego raz na jakiś czas, gdy potrzebuję resetu głowy. Nie jestem typem "10 książek biznesowych miesięcznie" — wolę jednego autora, wracać i myśleć.
Przy pracy słucham podcastów, nie muzyki. Najchętniej psychologiczne, dziennikarskie, czasem coś z humorem. Cisza nudzi, muzyka rozprasza — podcast w tle nakręca głowę.
Sport — siłownia, gdy się uda. Bywa lepiej, bywa gorzej. Bez patosu — pracy zawsze za dużo.
I tak — buduję cicho. Wdrażam ostro.
Plan na 12 miesięcy.
Pokazuję to publicznie, bo wolę mieć klientów, którzy wiedzą gdzie idę. Jeśli to brzmi spójnie z Twoimi planami — porozmawiajmy.
Masz projekt?
Krótko: co macie, co chcecie. Odpisuję w 24h — zwykle tego samego dnia. Albo z ofertą rozmowy, albo szczerze — że to nie temat dla mnie.
boss@grodev.pl →